11 listopada 2014

Żakardy z Super Softa

Kiedyś już próbowałam sił z żakardami, chyba z trzema nitkami. Jednak zabrakło mi wtedy wytrwałości. Nie pamiętam dokładnie, ale koło dwóch tygodni przekładałam te nitki, aż stwierdziłam, że zbyt mocno je naciągałam i robótka w tym miejscu była ścisła, a po przejściu do jednego koloru okazało się, że  wyszła harmonijka. Pracę więc zaniechałam bo szkoda było pruć taki mozolny kawał pracy i zaczynać od nowa a efekt był delikatnie mówiąc, niezadowalający.
... aż dwa tygodnie temu urodził się nam w głowach (mi i Basi), żeby wydziergać żakardowy sweterek dla dziewczynki. Inspiracją dla mnie były te rękawiczki (http://www.pinterest.com/pin/460352393134336274/)...



Na początku nie wiedziałam czy to drugie podejście też nie zakończy się klapą i czy koncepcja sweterka nie zmieni się w ostatniej chwili, ale postanowiłam zaryzykować. 

Włóczka Super Soft

Początki były dosyć fajne i przyjemnie się dziergało. Troszkę trzeba było tylko pokombinować z dodawaniem oczek aby sweterek się rozszerzał. 



 Po dwóch tygodniach pracy, efekt jest taki...




I znów jestem dumna z siebie, że dobrnęłam do końca i nawet jestem z tego projektu zadowolona ;-)
Nie mam pojęcia kiedy następny taki projekt ale póki co to mogę się pochwalić, że jeden mam już za sobą!
Jeszcze opowiem Wam historyjkę na autentycznych faktach...
Jak może wiecie, mam dwóch synów i nie bardzo mam na kim mierzyć takie dziewczęce ubranka, dlatego za modela robi mój 3-latek. Jak to chłopak, przy każdej przymiarce mówił : "Mamusiu, ja nie chcę takiego bo to jest józiowe, to jest dla dziewcyn....!" Musiałam więc go przekonywać, że to tylko chodzi o rozmiar, że nie będzie w tym musiał chodzić...

13 komentarzy:

  1. Masz prawo byc dumna . Stworzylas piekny sweter. Inspiracyjne rekawiczki tez sa obledne .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, bardziej od sweterka podobają mi się właśnie te rękawiczki ;-)

      Usuń
  2. Cudeńka! Uwielbiam żakardy, a te są takie urocze... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Dorotko, myślę, że to nie były ostatnie moje żakardy... trzeba jeszcze poćwiczyć :-)

      Usuń
  3. Zdecydowanie masz prawo być dumna!!! Sweterek jest obłędny, ma świwtnie dobrane kolory i nie jest przesadzony w żadną stronę.W sam raz!!! Baardzo mi się podoba :)
    Zwłaszcza, że Fair Isle jest moim planem na początek 2015 roku.
    Jaką metodą dziergałaś na dwa kolory? Obie włóczki na jednym palcu czy każda do innej dłoni? Robię prywatną sondę w jaki sposób uzyskać najlepszy efekt zwięzłej, ale elastycznej dzianiny ;) Pozdrawiam, i ide jeszcze raz nacieszyć oko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tą elastycznością dzianiny to różnie bywało, nie mam jeszcze takiej wprawy i też testuję najlepsze ułożenie nitek ale raczej na jednym palcu, starałam się mieć dwie nitki obok siebie a trzecią w lekkim odstępie od pozostałych dwóch... Przy następnych podejściach spróbuję może czegoś innego.... pozdrawiam!

      Usuń
  4. Śliczny żakard. Ja mam za sobą tylko czapki z dwiema zmiennymi nitkami na raz. Marzy mi się też taki piękny sweterek w norweski lub islandzki wzór, ale cały czas odkładam go na czas nieokreślony ze strachu przed pruciem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prucie jest czymś najgorszym w dzierganiu, szkoda nam zawsze straconego czasu i tego co już zrobiłyśmy ale nie ma co się zrażać... ;-) odwagi i do pracy!

      Usuń
  5. Prześliczny :) Podziwiam Twój talent.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń