20 marca 2017

Szydełkowa sukienka z jedwabiu i wełny

Witajcie po długiej przerwie....
Mam nadzieje, że udało Wam się cierpliwie doczekać do tego momentu, na który ja sama też czekałam...

Praca nad tą sukienką trwała od listopada aż do lutego... Taki pomysł wpadł mi do głowy i chciałam go za wszelką cenę zrealizować. Spodziewałam się że będzie ciężko i nawet kilka razy odkładałam prace na bok aby głowa odpoczęła... Ręce oczywiście nie musiały odpoczywać, bo to nie o to chodziło... chodzi o to, żeby ręce miały ciągle jakieś zajęcie ;-) ale nie może to by monotonne, bo wtedy szkodzi... ;-)
W sytuacjach "kryzysowych", tzn w takich gdzie pomimo moich starań, dzianiny nie przybywa, muszę odpocząć, zresetować się, a w tedy chęć skończenia tego projektu sama wraca. Tak też robiłam. W między czasie powstał sweter z Socka, który także był odłożony na półkę i czekał na swoją kolej (o tym bdzie w nastpnym poscie... :D ). W okresie świątecznym powstała również podusia z cudownej bawełny, którą uwielbiam...Jak widzicie potrzebowałam dużo silnej woli aby dotrwać do końca ale jak zwykle się udało... :D
Jestem bardzo zadowolona i już kilka razy sukienkę miałam na sobie...

Jednak dopiero teraz doczekała się ona swojej sesji. Czekałyśmy na odpowiednią pogodę aby móc wykonać fajne zdjęcia w plenerze...
Zobaczcie i oceńcie....






Kwadraciki z których wykonana jest sukienka to praktycznie te same jakie użyłam do stworzenia wspomnianej wcześniej poduszki. W podanym linku znajdziecie schemat na te własnie "kwadraty babuni". 
Jak widzicie jedna ze środkowych części zrobiona jest z kolorowego jedwabiu Maharaja Silk Lace. Nie wiem czy pamiętacie mój dylemat na początku, który związany był z tym, jak ma wyglądać ten kwadrat w ostateczności... Raz miało być bardziej kolorowo, raz nawet myślałam w ogóle o całej czarnej sukience ale w końcu padło na takie oto rozwiązanie. I jestem z niego bardzo zadowolona... dziękuję za sugestie...

Całość natomiast wykonana jest z wełny Perlata d'Australia. W tej kwestii też było parę niejasności. Początkowo mała czarna i szydełko to tylko bawełna i kordonek przychodził mi do głowy. Gdybym jednak zdecydowała się na takie rozwiązanie to chyba bym żałowała. Po pierwsze sukienka była by ciężka, po drugie była by sztywna, a w związku z tym całość okazałaby się szorstka i mało delikatna dla ciała... Teraz mogę stwierdzić, że ta akurat wełna jest idealna na szydełkowe sukienki i inne wdzianka. Ma odpowiednią grubość, jest miła i po praniu nic si z nią nie dzieje. Na dodatek jest wydajna. Na całą sukienkę zużyłam 10 motków i 2 motki Maharaji Silk Lace. A szydełko to 1,75 mm.















Zdjęcia autorstwa: J. Borowska-Hulbój

17 stycznia 2017

Szydełkowa poszewka

Od jakiegoś czasu fascynuje mnie klimat rustykalny. Takie babcine wnętrza, pełne obrazków na ścianie, bibelotów na półkach, drewnianych skrzynek, a przede wszystkim koronki i szydełkowe ozdoby... (ciekawe dlaczego? ;-) )
Jak wiecie dziergam duży projekt, czarną szydełkową sukienkę. I czasem potrzebuje krótkiej przerwy przy takich czasochłonnych pracach, albo raczej zmiany robótki na inną, takiego oderwania się na chwilę... ;-). Dlatego postanowiłam wydziergać sobie pierwszą dekorację do domu w stylu właśnie wiejskim .
Najbardziej odpowiednią do takich prac wydaje mi się bawełna Baby Cotton. Nie jest cienka, a takiej nie chciałam, nie jest też bardzo gruba. Taka w sam raz na poszewkę. Nie pamiętam dokładnie ile zużyłam włóczki, na pewno cały motek turkusowego i jakieś półtora motka białej i kremowej.
Jak zwykle była to improwizacja. Schemat kwadracika znalazłam w internecie.

             

Kolory skomponowałam po swojemu. Gdy jeden kwadracik był gotowy, to stwierdziłam, że zrobię drugi nieco inaczej, tzn. poprzestawiam kolory i całą poszewkę pozszywam w taką szachownicę.

Według mnie wyszło super, jestem nią zachwycona i na pewno powstanie jeszcze kilka takich poszewek, może troszkę innych ale w takim klimacie...

Poszewka ma rozmiar 40 x 40 cm i weszło na nią 36 kwadratów.









08 grudnia 2016

Bluzka z fantazyjnym wykończeniem

Jak wiecie, nie lubię kudłatych włóczek. Od dzieciństwa za nimi nie przepadałam i unikałam ich jak tylko mogłam. Oczywiście jak się nie ma co się lubi to... dziergało się i kudłate ;-)

Pewnego jednak dnia była taka dostawa do biferno.pl, gdzie przez moje dłonie przewinęła się włóczka Cipria. Stwierdziłam, że jest ona tak miła i delikatna w dotyku, że na pewno będzie się z niej fajnie dziergało, no i od razu wpadł mi do głowy pomysł na połączenie jej z jakąś klasyczną nitką. Padło na Super Alpaca. Długo nad kolorami się nie zastanawiałam. Miało być delikatnie, pastelowo i prosto...
Dziergać dla mnie, to nie wyzwanie, ale wydziergać sweterek bez jednego szwu, to już wyższy poziom wtajemniczenia. Jestem samoukiem... Jestem też leniem... Dlatego nie korzystam z tutoriali, porad czy schematów. Każda chwila z kartką, na której rozpisany jest wzór od A do Z, to dla mnie strata czasu. Jeżeli coś nie wychodzi to pruję i zmieniam taktykę... ale ciągle to jestem ja i moje sposoby dziergania... Ten sweterek, a raczej jego rękawy są w 100% przeze mnie wymyślone i zrobione, choć pewnie już nie jedna dziergaczka wpadła na taki sposób robienia dużo wcześniej ode mnie.
Po prostu, zamiast tak jak w reglanie odejmuje się po 2 oczka w 4 miejscach, to ja odejmowałam też w 4 miejscach ale tylko po jednym. Robiłam to tak, aby powstała ładna, prosta linia, przypominająca rękaw wszywany. Nie mogę jednak do końca stwierdzić czy w którymś momencie nie odejmowałam po 2 oczka. Dziergam zawsze na wyczucie. Brakuje mi kilku oczek, to je najnormalniej w świecie dodaję, jak jest za dużo to odejmuję... Wracając do meritum, gdy zamknęłam wszystkie oczka w części rękawa, zaczęłam zamykać na ramieniu. Przerabiałam 4x po 2 oczka razem, w tej samej linii i tak samo na drugim ramieniu. Jak stwierdziłam, że wystarczy, to zamknęłam wszystko i tak powstał dekolt.
W tym sweterku nie ma żadnych wykończeń ani ściągaczy, Dzianina sam się układa, tzn wywija, czego swoją drogą, nigdy nie lubiłam...
Ale się rozpisałam...
Jeszcze tylko druty... dół na 4,5, a góra na 4. Motków weszło... na dół 2, a na górę 5.

Mam nadzieję, że sweterek przypadł Wam do gustu, a może nawet zachęciłam Was do spróbowania sił w bezszwowym dzierganiu...







Zdjęcia autorstwa: J. Borowska-Hulbój


07 listopada 2016

Szal z Petry

Przyszła pora aby zaprezentować Wam szal z włóczki Petra...

Od czego by tu zacząć...? W sumie to nie mam zbyt dużo do opisywania ;-) Szal jak szal... Bardzo prosty do udziergania projekt :D. Interesująca za to jest włóczka, której użyłam. Bardzo ciekawa struktura i przyjemna do dziergania.

Już nie pamiętam z ilu dokładnie oczek powstał szal ale to chyba nie ma zbyt dużego znaczenia przy tak nieskomplikowanym projekcie. Jedno co pamiętam to to, że ma 40 cm szerokości i ok 160 cm długości. Jest wykonany z nitki, która w większości składa się z bawełny. Pozostałe 40% wełny sprawia, że dzianina dodaje nam trochę ciepła o które zimą tak zabiegamy ale nie grzeje aż nazbyt.
Szal oczywiście można nosić na różne sposoby, które z lepszym lub gorszym skutkiem udało mi się zaprezentować poniżej... ;-)

Na zdjęciach można również dostrzec sweterek, który prezentowałam w poprzednim poście... :D

Kilka technicznych szczegółów:
- druty nr 5 mm
- włóczka Petra - 6 motków









Zdjęcia autorstwa: J. Borowska-Hulbój

17 października 2016

Sweterek z Abu Dhabi

Nie lubię kudłatych i grubych włóczek (pewnie już nie raz o tym pisałam ;-)) ale czasem trzeba zrobić sobie cieplejsze wdzianko na zimę...

Gdy ostatni zobaczyłam nowości włóczkowe na półkach biferno.pl i ten kremowy kolor włóczki Abu Dhabi to wiedziałam że wydziergam sobie z niej jakiś sweterek. Na myśl przyszedł mi od razu prosty, zapinany żakiecik/sweterek z kieszonkami. Gdy zaczęłam dziergać, ku mojemu zaskoczeniu okazało się, że z tej nitki robi się nadzwyczaj szybko i bardzo fajnie. Po prostu motek za motkiem znikał, a ja coraz bardziej się przekonywałam do grubości włóczki. Przypadła mi do gustu też struktura tej wełny. Jest to wełniana włóczka opleciona cieniutką  nitką bawełnianą. Bardzo miła i cieplutka.

Na sweterek zużyłam 12 motków co i tak uważam jest niewiele, zważając na to, że w motku jest zaledwie 50 m. Co do drutów to też nie były jakoś oszałamiająco duże bo 5 mm.

Oczywiście sweterek jest jednym z moich ulubionych. Troszkę już zdążył nabyć oznak użytkowania (plamy z czekolady ;-)) i teraz czeka na pranie :D.







Zdjęcia autorstwa: J. Borowska-Hulbój

20 września 2016

Co wydziergać z nowych włóczek Austermann-a.

Pewnie zastanawiacie się czasem widząc nowe włóczki, co można z nich zrobić, albo do jakiego wzoru by pasowały lub jak rozkładają się ich kolory. Poniżej przedstawię Wam kilka propozycji dzianinek z nowych włóczek Austermann-a, a także zaprezentuję (w końcu!) drugą cześć relacji z targów kolońskich czyli pokaz mody autorstwa Austermann-a i Schoeller+Stahla . Zobaczcie i zainspirujcie się. Jak coś stworzycie z tych włóczek to pochwalcie się.

1) Włóczka Almeria - znakomite połączenie najlepszych surowców - wełny merino, alpaki i jedwabiu sprawia, że włóczka już na pierwszy rzut oka wygląda na bardzo ekskluzywną, a po dotyku już jest się pewnym, że to bardzo wysokogatunkowy produkt i niezwykle przyjemny dla ciała. Nitka posiada delikatny, alpakowy włosek i subtelny połysk oraz gładkość jedwabiu. .
  • 50% Wełna Merino, 30% Alpaka, 20% Jedwab 
  •  50g || 100 m





Włóczka Fey -  gruba, mięciuteńka i bardzo ciepła mieszanka wełny z alpaką. Włóczka Fey posiada certfikat GOTS (Global Organic Textile Standard) świadczący o tym, że wełna wchodząca w jej skład jest 100% ekologiczna.
  • 70% wełna, 30% Alpaka
  •   50g || 50 m







Włóczka Tender Kid -  oryginalna mieszanka delikatnych włókien alpaki, kid moheru, wełny i poliamidu. Nitka jest puszysta i bardzo delikatna dla ciała. Kolory delikatnie się cieniują. Polecam na ażurowe chusty, szale, delikatne sweterki i kardigany. Motki Tender Kid są bardzo wydajne.
  • 40% Baby Alpaka, 20% Kid Moher, 15% Wełna, 25% Poliamid
  •   50g || 400 m







Włóczka Merino Lace EXP -  bardzo wydajna i miła w dotyku wełna merino.. Można ją znakomicie łączyć np. z włóczką Kid Silk lub Tender Kid, aby uzyskać puszysty efekt dzianiny. Merino Lace EXP jest znakomita na ażurowe chusty, sweterki i bluzeczki. 
  • 100% Wełna Merino
  •   50g || 400 m







 Zobaczcie jak dzianiny Austermann-a i Schoellera prezentowały się na modelkach podczas pokazu. Czerwień zdecydowanie dominuje :)






  video





video