17 stycznia 2017

Szydełkowa poszewka

Od jakiegoś czasu fascynuje mnie klimat rustykalny. Takie babcine wnętrza, pełne obrazków na ścianie, bibelotów na półkach, drewnianych skrzynek, a przede wszystkim koronki i szydełkowe ozdoby... (ciekawe dlaczego? ;-) )
Jak wiecie dziergam duży projekt, czarną szydełkową sukienkę. I czasem potrzebuje krótkiej przerwy przy takich czasochłonnych pracach, albo raczej zmiany robótki na inną, takiego oderwania się na chwilę... ;-). Dlatego postanowiłam wydziergać sobie pierwszą dekorację do domu w stylu właśnie wiejskim .
Najbardziej odpowiednią do takich prac wydaje mi się bawełna Baby Cotton. Nie jest cienka, a takiej nie chciałam, nie jest też bardzo gruba. Taka w sam raz na poszewkę. Nie pamiętam dokładnie ile zużyłam włóczki, na pewno cały motek turkusowego i jakieś półtora motka białej i kremowej.
Jak zwykle była to improwizacja. Schemat kwadracika znalazłam w internecie.

             

Kolory skomponowałam po swojemu. Gdy jeden kwadracik był gotowy, to stwierdziłam, że zrobię drugi nieco inaczej, tzn. poprzestawiam kolory i całą poszewkę pozszywam w taką szachownicę.

Według mnie wyszło super, jestem nią zachwycona i na pewno powstanie jeszcze kilka takich poszewek, może troszkę innych ale w takim klimacie...

Poszewka ma rozmiar 40 x 40 cm i weszło na nią 36 kwadratów.









08 grudnia 2016

Bluzka z fantazyjnym wykończeniem

Jak wiecie, nie lubię kudłatych włóczek. Od dzieciństwa za nimi nie przepadałam i unikałam ich jak tylko mogłam. Oczywiście jak się nie ma co się lubi to... dziergało się i kudłate ;-)

Pewnego jednak dnia była taka dostawa do biferno.pl, gdzie przez moje dłonie przewinęła się włóczka Cipria. Stwierdziłam, że jest ona tak miła i delikatna w dotyku, że na pewno będzie się z niej fajnie dziergało, no i od razu wpadł mi do głowy pomysł na połączenie jej z jakąś klasyczną nitką. Padło na Super Alpaca. Długo nad kolorami się nie zastanawiałam. Miało być delikatnie, pastelowo i prosto...
Dziergać dla mnie, to nie wyzwanie, ale wydziergać sweterek bez jednego szwu, to już wyższy poziom wtajemniczenia. Jestem samoukiem... Jestem też leniem... Dlatego nie korzystam z tutoriali, porad czy schematów. Każda chwila z kartką, na której rozpisany jest wzór od A do Z, to dla mnie strata czasu. Jeżeli coś nie wychodzi to pruję i zmieniam taktykę... ale ciągle to jestem ja i moje sposoby dziergania... Ten sweterek, a raczej jego rękawy są w 100% przeze mnie wymyślone i zrobione, choć pewnie już nie jedna dziergaczka wpadła na taki sposób robienia dużo wcześniej ode mnie.
Po prostu, zamiast tak jak w reglanie odejmuje się po 2 oczka w 4 miejscach, to ja odejmowałam też w 4 miejscach ale tylko po jednym. Robiłam to tak, aby powstała ładna, prosta linia, przypominająca rękaw wszywany. Nie mogę jednak do końca stwierdzić czy w którymś momencie nie odejmowałam po 2 oczka. Dziergam zawsze na wyczucie. Brakuje mi kilku oczek, to je najnormalniej w świecie dodaję, jak jest za dużo to odejmuję... Wracając do meritum, gdy zamknęłam wszystkie oczka w części rękawa, zaczęłam zamykać na ramieniu. Przerabiałam 4x po 2 oczka razem, w tej samej linii i tak samo na drugim ramieniu. Jak stwierdziłam, że wystarczy, to zamknęłam wszystko i tak powstał dekolt.
W tym sweterku nie ma żadnych wykończeń ani ściągaczy, Dzianina sam się układa, tzn wywija, czego swoją drogą, nigdy nie lubiłam...
Ale się rozpisałam...
Jeszcze tylko druty... dół na 4,5, a góra na 4. Motków weszło... na dół 2, a na górę 5.

Mam nadzieję, że sweterek przypadł Wam do gustu, a może nawet zachęciłam Was do spróbowania sił w bezszwowym dzierganiu...







Zdjęcia autorstwa: J. Borowska-Hulbój


07 listopada 2016

Szal z Petry

Przyszła pora aby zaprezentować Wam szal z włóczki Petra...

Od czego by tu zacząć...? W sumie to nie mam zbyt dużo do opisywania ;-) Szal jak szal... Bardzo prosty do udziergania projekt :D. Interesująca za to jest włóczka, której użyłam. Bardzo ciekawa struktura i przyjemna do dziergania.

Już nie pamiętam z ilu dokładnie oczek powstał szal ale to chyba nie ma zbyt dużego znaczenia przy tak nieskomplikowanym projekcie. Jedno co pamiętam to to, że ma 40 cm szerokości i ok 160 cm długości. Jest wykonany z nitki, która w większości składa się z bawełny. Pozostałe 40% wełny sprawia, że dzianina dodaje nam trochę ciepła o które zimą tak zabiegamy ale nie grzeje aż nazbyt.
Szal oczywiście można nosić na różne sposoby, które z lepszym lub gorszym skutkiem udało mi się zaprezentować poniżej... ;-)

Na zdjęciach można również dostrzec sweterek, który prezentowałam w poprzednim poście... :D

Kilka technicznych szczegółów:
- druty nr 5 mm
- włóczka Petra - 6 motków









Zdjęcia autorstwa: J. Borowska-Hulbój

17 października 2016

Sweterek z Abu Dhabi

Nie lubię kudłatych i grubych włóczek (pewnie już nie raz o tym pisałam ;-)) ale czasem trzeba zrobić sobie cieplejsze wdzianko na zimę...

Gdy ostatni zobaczyłam nowości włóczkowe na półkach biferno.pl i ten kremowy kolor włóczki Abu Dhabi to wiedziałam że wydziergam sobie z niej jakiś sweterek. Na myśl przyszedł mi od razu prosty, zapinany żakiecik/sweterek z kieszonkami. Gdy zaczęłam dziergać, ku mojemu zaskoczeniu okazało się, że z tej nitki robi się nadzwyczaj szybko i bardzo fajnie. Po prostu motek za motkiem znikał, a ja coraz bardziej się przekonywałam do grubości włóczki. Przypadła mi do gustu też struktura tej wełny. Jest to wełniana włóczka opleciona cieniutką  nitką bawełnianą. Bardzo miła i cieplutka.

Na sweterek zużyłam 12 motków co i tak uważam jest niewiele, zważając na to, że w motku jest zaledwie 50 m. Co do drutów to też nie były jakoś oszałamiająco duże bo 5 mm.

Oczywiście sweterek jest jednym z moich ulubionych. Troszkę już zdążył nabyć oznak użytkowania (plamy z czekolady ;-)) i teraz czeka na pranie :D.







Zdjęcia autorstwa: J. Borowska-Hulbój

20 września 2016

Co wydziergać z nowych włóczek Austermann-a.

Pewnie zastanawiacie się czasem widząc nowe włóczki, co można z nich zrobić, albo do jakiego wzoru by pasowały lub jak rozkładają się ich kolory. Poniżej przedstawię Wam kilka propozycji dzianinek z nowych włóczek Austermann-a, a także zaprezentuję (w końcu!) drugą cześć relacji z targów kolońskich czyli pokaz mody autorstwa Austermann-a i Schoeller+Stahla . Zobaczcie i zainspirujcie się. Jak coś stworzycie z tych włóczek to pochwalcie się.

1) Włóczka Almeria - znakomite połączenie najlepszych surowców - wełny merino, alpaki i jedwabiu sprawia, że włóczka już na pierwszy rzut oka wygląda na bardzo ekskluzywną, a po dotyku już jest się pewnym, że to bardzo wysokogatunkowy produkt i niezwykle przyjemny dla ciała. Nitka posiada delikatny, alpakowy włosek i subtelny połysk oraz gładkość jedwabiu. .
  • 50% Wełna Merino, 30% Alpaka, 20% Jedwab 
  •  50g || 100 m





Włóczka Fey -  gruba, mięciuteńka i bardzo ciepła mieszanka wełny z alpaką. Włóczka Fey posiada certfikat GOTS (Global Organic Textile Standard) świadczący o tym, że wełna wchodząca w jej skład jest 100% ekologiczna.
  • 70% wełna, 30% Alpaka
  •   50g || 50 m







Włóczka Tender Kid -  oryginalna mieszanka delikatnych włókien alpaki, kid moheru, wełny i poliamidu. Nitka jest puszysta i bardzo delikatna dla ciała. Kolory delikatnie się cieniują. Polecam na ażurowe chusty, szale, delikatne sweterki i kardigany. Motki Tender Kid są bardzo wydajne.
  • 40% Baby Alpaka, 20% Kid Moher, 15% Wełna, 25% Poliamid
  •   50g || 400 m







Włóczka Merino Lace EXP -  bardzo wydajna i miła w dotyku wełna merino.. Można ją znakomicie łączyć np. z włóczką Kid Silk lub Tender Kid, aby uzyskać puszysty efekt dzianiny. Merino Lace EXP jest znakomita na ażurowe chusty, sweterki i bluzeczki. 
  • 100% Wełna Merino
  •   50g || 400 m







 Zobaczcie jak dzianiny Austermann-a i Schoellera prezentowały się na modelkach podczas pokazu. Czerwień zdecydowanie dominuje :)






  video





video