30 listopada 2018

Czapki

Nigdy nie przepadałam za czapkami i nie lubiłam w nich chodzić. Albo coś gryzło, albo było za ciepło, a to za luźno, a to za ciasno było i tak wymówka za wymówką. Odkąd jednak zaczęłam dziergać czapki z różnych włóczek, coraz bardziej się do nich przekonuję. Zachęca mnie do tego przeogromny wybór wełen, ich kolorów, struktur i delikatność jaką daje np. jedwab albo kaszmir.
Nie zrobiłam jeszcze w tym sezonie zimowym czapki dla siebie ale czym prędzej muszę to zrobić bo, te które zrobiłam do tej pory są cudowne i też muszę taką mieć, choć jedną....

Pierwsza czapka, to czapka powstała bardzo spontanicznie. Zostało mi kilka resztek po wcześniejszych projektach i postanowiłam połączyć te nitki ze sobą. Valparaiso, Habsbourg i Merino Lace są włóczkami cienkimi dlatego mogłam sobie pozwolić na połączenie aż trzech nitek. Ściągacz był robiony na drutach 2 mm włóczką Valparaiso, natomiast reszta to już 3 nitki razem połączone i dziergane na 3,25 mm. W taki sposób można pozbyć się resztek włóczki a i zabawa świetna przy okazji. Nieduży, szybki projekt, który porządkuje nasze końcówki motków. Zachęcam...



Kolejna robótka to komplet z włóczki Comfort New. Jeżeli lubicie grubaśne i kolorowe czapki to ta włóczka jest dla Was. Oczywiście motki są jednokolorowe ale za to można łączyć je w robótce jak się chce. Ja wybrałam kolory typowo dla chłopca, bo takie też jest przeznaczenie tego dziergadełka. Jest to prezent na Mikołajki dla rocznego bobasa. Na zestaw weszły 3 motki, wykorzystane do ostatniej nitki. Dziergałam na drutach nr 6 mm.







Z mojej ulubionej włóczki Super Soft, powstał brązowy komplet również dla chłopca, który ma 3 latka. Z takich włóczek robi się najlepiej, przynajmniej dla mnie. Jest to włóczka miła, delikatna, mięsista i co ważne dla mnie, bez włosków. Bardzo przyjemny projekt na który weszło 2,5 motka. Robiony na drutach nr  4 mm, ściągacz na 3,25 mm.








Uwielbiam Super Soft ale Maxi Vip chyba zajmie pierwsze miejsce u mnie. Zawsze wybierałam włóczki cienkie, gdzie mogłam poszaleć ze wzorami ale ta włóczka jest cudowna. Pomimo, że jest z tych nieco grubszych włóczek to pokochałam ją od razu. Kaszmir, jedwab, wełna mówią same za siebie. Nitka jest delikatna ale za razem ciepła, miękka, puszysta, po prostu boska. Powstał z niej cudowny komplecik dla maluszka, który ma roczek. Myślę, że idealnie sprawdzi się na takiej małej i delikatnej główce dziecka, bo na prawdę jest bardzo przyjemna w dotyku.
Robiona była na drutach nr 4 mm.





A tak wyglądają razem dwa komplety, które sprawiły mi ogromną przyjemność podczas dziergania ich...






Na koniec czapkowej wędrówki chciałam Wam pokazać, równie szybki projekt, mianowicie dwie czapki kibica... Klubowe kolory zostały wybrane z włóczek Peo 30. Bardzo fajna wełna, z dobrze skręconą nitką. W 50 gramowym motku jest 100 metrów. Ja dziergałam na drutach 3,25 mm, żeby czapka była cieplejsza, nie miała dużych prześwitów... Z tych trzech motków powstały dwie czapki dla 3 latka i dla rocznego chłopca.



03 listopada 2018

Szal z włóczki Manhatan

Testowałam ostatnio cienką włóczkę i wyszedł mi troszkę za krótki szal, ale nic nie szkodzi bo zawsze można go przedłużyć.
Po tym teście mogę stwierdzić, że ta nitka idealnie nadaje się na takie dzianiny. Jest dosyć cienka ale to zaleta przy dzierganiu np. pogrubiających wzorów czy w ogóle jakichkolwiek wzorów. Można sobie poszaleć. Ja akurat wybrałam dosyć prostą konfigurację prawych i lewych oczek.
Z drugiej strony do takiej włóczki nie potrzebny jest już wzór bo ona sama w sobie jest ozdobą. Ten miks kolorów jest cudowny i pięknie wychodzi w dzianinie. Lubię takie multikolorowe nitki gdzie każdy rząd jest inny i sprawia, że robótka się nie nudzi.

Ten szal postanowiłam zrobić w zwykłe prawe i lewe oczka, w tzw. kratkę, przynajmniej ja tak nazywam ten ścieg. Jeden kwadrat to 25 oczek na ok 30 rzędów. W jednym rzędzie są 3 takie duże kwadraty. Myślę, że dwa motki włóczki Manhattan byłyby odpowiednie dla takiej szerokości szal.



 





18 października 2018

Czapki

Sezon na ciepłe rzeczy się rozkręca, więc dorzucam jeszcze dwie czapki.
Jedna zrobiona jest z włóczki Cipria. Niezwykle milutka wełna z domieszkami, w ciekawej formie z dosyć długim włoskiem. Tę włóczkę trzeba naprawdę dotknąć, pomiziać, żeby poczuć jej delikatność. Jeden motek wystarczy na zrobienie czapki dla dziecka, na dorosłą osobę potrzebne jednak będą dwa 50 gramowe motki (90 m). Dziergana na drutach 5 mm.



Do drugiej czapki wykorzystałam włóczkę Gallery. Jest to również jedna z fantazyjnych włóczek dostępnych w naszym sklepie, z których można wydziergać ciekawe i niepowtarzalne projekty. W swoim składzie ma alpakę i wełnę. Do tego nitka ma bardzo ciekawy splot.
Motek liczy 135 metrów i spokojnie wystarcza na wydzierganie czapki dla dorosłej osoby. Ja jednak wykorzystałam nieco włóczkożerny splot i wyszła tylko czapka dla 3-latki. Żeby zobrazować Wam jak jest to pochłaniający włóczkę wzór, powiem, że normalnie robiłabym czapkę z 50 oczek, a do tego wzoru musiałam użyć aż 84 oczek, a w dodatku wyszła czapka dla dziecka i to jeszcze niezbyt luźna.

28 września 2018

Kardigan z Noter Dame

Ja już zaczynam odczuwać chłodne powietrze i powolny przypływ zimowych klimatów, więc dziergam swetry, żeby móc się nimi otulać.

Pierwszy w tym sezonie, skończony sweter to piękny i cieplutki kardigan w kolorze wina.
Nie jest to udzierg z wełny, tylko z bawełny, nie mniej jednak jest bardzo milutki ze względu na strukturę włóczki.

Jeżeli chodzi o szczegóły to projekt pochłonął 11 motków włóczki Noter Dame, a dziergany był na drutach nr 5 mm. Dodam jeszcze, że sweter powstał bardzo szybko, gdyż włóczka jest dosyć gruba i w ekspresowym tempie przybywa robótki na drutach.













29 sierpnia 2018

Czapki

Czas ciepłych swetrów, czapek i szalików przed nami, więc pora zabrać się za nieco grubsze włóczki...
Pierwszym w tym sezonie grubym projektem są czapki.
Za grubością włóczki idzie również szybkość dziergania. Obecnie na drutach mam cienką włóczkę Country z której próbuję wyczarować patchworkowy kardigan i powiem szczerze,  że już mnie zaczyna nudzić... ale cóż, walczymy do końca, a koniec gdzieś tam w oddali... ;-) Mam nadzieję, że do wiosny zdążę :-)


Wróćmy jednak  do czapek. Pierwsza powstała z włóczki Piccadilly, oczywiście z jednego motka. Dziergana była na szydełku nr 5 zwykłymi słupkami.



Druga czapka jest nieco większa, gdyż na więcej pozwolił metraż w motku. Włóczka Big Ben jest połączeniem wełny z akrylem ale akryl jest praktycznie nie wyczuwalny. Dzianina jest delikatna, mięciutka i świetnie sprawdzi się w zimowe dni, zwłaszcza, że przyciąga kolorami. Czapkę dziergałam na drutach nr 7.