28 stycznia 2014

sweterek Butterfly

Czapek już chyba na ten sezon wystarczy, choć zima zawitała do nas dopiero teraz i wspomniana garderoba przyda się na pewno. Szczerze nie przepadam za robieniem czapek, pomimo tego, że dzierga się je bardzo szybko to nie można się wykazać. Dlatego tym razem zabrałam się za większy projekt. Coraz bliżej wiosny, to też włóczka cieńsza. Włóczka cienka, projekt większy niż czapki tym samym dłuższy czas wykonania, ale satysfakcja ogromna.





Ten sweterek jest o tyle wyjątkowy, że miał swoją premierę w stolicy Toskanii, we Florencji. Zobaczcie kilka ujęć z sesji jaką zrobiłyśmy sobie we Włoszech.







Mam nadzieję, że Wam przypadnie do gustu, bo ja jak to ja, zawsze mam jakieś zastrzeżenia. Nie do końca wygląda on tak jak sobie wymarzyłam. Trochę za dużo dodałam oczek na dekolt i dzianina troszkę się faluje ale i tak jest to mój pierwszy sweter dziergany bezszwowo. Jedyne miejsce gdzie musiałam troszkę zszyć to plisa na dole, gdyż robiąc sweter od góry, dziergałam plisę z obu stron jednocześnie i potem musiałam ją zszyć. Ciężko było przebrnąć przez ten projekt z trzema kłębkami, ale udało się.
Aladino to wydajna wełna z akrylem. W 50 g ma 225 m co pozwoliło na wykonanie sweterka z niecałych 6 motków granatowej i 2 motków musztardowej. Pewnie jeden motek na plisę wystarczyłby gdyby była dziergana osobno, albo tylko z jednej strony. Ja musiałam zacząć dwa motki jednocześnie.
Jeżeli ktoś jest zainteresowany tym projektem to zapraszamy do odwiedzenia naszego sklepu gdzie w zakładce DARMOWE WZORY znajdziecie jago dokładny opis.

I jeszcze ja (Basia) pochwalę się moim nowym sweterkiem. Pamiętacie jak zakochałam się we wzorze sweterka wydzierganego przez naszą klientkę Irenę Pelc-Kozłecką - (http://www.biferno.pl/pl/c/TAMIGI) ? Zamówiłam u Niej taki sam dla siebie, tylko z włóczki Feeling 10095. Już teraz mogę powiedzieć, że jest to mój ulubiony sweterek, nosi się go rewelacyjnie. Włóczka jest niesamowicie przyjemna dla ciała. Jeśli też jesteś takim wrażliwcem na "gryzienie" jak ja to naprawdę polecam Feeling, ewentualnie Super Soft lub Vip. To moja top lista najmilszych wełenek. 
Zobaczcie też kilka moich zdjęć w nim, z naszej florenckiej sesji. A relacja z targów florenckich już następnym poście.







 I jak zawsze czekamy na Waszą ocenę :)


18 stycznia 2014

opaska z Super Soft-a

Do tej pory uwielbianą włóczką przeze mnie była właściwie tylko bawełna, bo nie lubię kudłatych włóczek, a na samą myśl o wełnie miałam ciarki na plecach. Tak było to chwili, kiedy nie wzięłam na warsztat wełny merino. Jest tak niesamowicie delikatna, miła i cieplutka, że mogłabym dziergać tylko z niej,, no może z małymi przerwami na bawełniane dzianinki, które dobrze sprawdzają się wiosną i latem. Chociaż takie wdzianka lub kamizeleczki na zimowe golfy, żeby nie przesadzić z ciepłem, jak najbardziej mogą też powstawać z bawełny. Wracając jednak do merino, przedstawiam mały akcencik z Super Softa, jaki powstał w przerwie w tworzeniu sweterka z Aladino.
Najtrudniejszy w dzierganiu jest dla mnie przeważnie początek. Zazwyczaj wymyślam projekt na szybko i w trakcie dziergania, dlatego kilka razy na początek w grę wchodzi prucie. Czasem też nie chodzi o sam wzór ale o to że po kilku rzędach dochodzę do wniosku, że to nie To... i znowu pruję ;-(. Złapałam się kiedyś nawet na tym, że wzór mi nie odpowiadał, więc sprułam, a po kilku dniach wracając do tego samego wzoru, doszłam do wniosku, że to jednak To... Jak o tym myśłę, to zastanawiam się, czy ja na pewno jestem normalna... ;-) No i właśnie tak było z tą opaską. Kilka razy prucie, aż w końcu zaskoczyło i dotarłam do końca.
Opaskę robiłam na bazie 24 oczek. Po bokach z 3 oczek wzór ryżowy, na środku warkocz z 6 oczek, po jego bokach wzór z 2 oczek prawych przełamanych co 6 rzędów oplataniem tych oczek nitką na około. Każdy z tych elementów oddzielony jest 2 oczkami lewymi. Aha jeszcze ilość jaka była potrzebna na opaskę dla dziewczynki w wieku ok 10 lat to niecały 5-dekowy motek i druty nr 5.


16 stycznia 2014

Japońskie ITO i urugwajskie Abuelita Merino Worsted

Lubicie wełnę merino albo jedwabie, bo ja uwielbiam. Merino to jedyna w swoim rodzaju wełna o niesamowitej miękkości i puszystości, jej włókna są bardzo cienkie i sprężyste. Największym producentem tego rodzaju wełny jest Australia. Nasze włóczki dotarły jednak z Urugwaju z rodzinnej firmy Abuelita Yarns. Ich przepiękna kolorystyka, bardzo naturalna etykietka i forma zwinięcia przyciąga uwagę i zachwyca. W naszym sklepie możecie znaleźć 12 naturalnych kolorów z tej właśnie przędzy.




Kolejną nowością jaka dotarła do nas w ostatnim czasie jest  jedwab KINU. Dla odmiany ta włóczka powstała na drugim końcu świata, mianowicie w Japonii. Jest to szlachetna nitka ze względu na proces jej produkcji oraz specyficzny skład materiałów z jakich powstaje. Zwróćcie też uwagę na szeroką gamę kolorystyczną.  Szpule na których nawinięta jest nitka oraz to jak naturalna jest w dotyku da Wam niesamowite doznania. Polecam do dziergania i przesyłania zdjęć z Waszymi robótkami...

 

 



14 stycznia 2014

podsumowanie 2013 roku

Czas tak szybko biegnie, a właściwie galopuje! 2013 rok minął tak szybko, że mamy już 2014...
Tyle się u nas działo, że dobrze byłoby to podsumować i zastanowić się nad tym co nam wyszło a na nad czym musimy jeszcze popracować ;-). Jedną z najważniejszych spraw jaką dokonaliśmy jest pojawienie się w ogóle w świecie bloggerów. Choć te kilka miesięcy naszych publikacji trudno nazwać bloggerstwem to jednak już prawie się tak czujemy ;-).

Mamy więc dla Was takie małe techniczne podsumowanie:

- 8 miesięcy bloggowania
- 28 projektów
- 42 posty
- 145 komentarze (chcemy więcej !!!)
- 67 obserwatorów
- liczba odsłon naszego bloga przekroczyła 31 tys. (chcemy więcej !!!)
- docieramy do ponad 30 krajów świata !
- zużyłyśmy 6 kg włóczki...
- przerobiłyśmy 10844 m + 7 motków capriofoglio

Był to na pewno pracowity ale niesamowicie ciekawy i inspirujący rok. Mamy nadzieję, że ten rozpoczęty będzie jeszcze ciekawszy i bardziej pracowity od mijającego, a nasi odbiorcy będą czerpać wiedzę jak i pomysł na swoje włóczkowe dzieła z naszego blogowego dziennika...

Tego sobie i Wam życzymy z całego serca...
Kolejną okazją na podsumowania będzie zapewne nasza mała rocznica - pierwsze urodziny bloga, które zbliżają się dużymi krokami. Z tej okazji czekajcie na małą niespodziankę....