29 marca 2015

beżowa serwetka z Kinu

Świąteczne przygotowania!
Rzadko robię serwetki ale tym razem cel był szczytny, a mianowicie szkolny kiermasz. Muszę się przyznać, że sama nie mam serwetek, które mogę wykorzystać do wielkanocnego koszyczka lub na stół, ale po zrobieniu tej ozdoby myślę, że też taką sobie sprawię..., jak nie w tym to w przyszłym roku  ;-)
Kinu, które zostało po bolerku idealnie sprawdziło się w takiej wersji. Choć ten rodzaj jedwabiu, sam w sobie, jest dosyć szorstki, to serwetka po przeprasowaniu stała się lekko usztywniona i delikatna.
Serwetka ma 30 cm średnicy, a została zrobiona z połowy motka na szydełku nr 1,5.



6 komentarzy:

  1. Bardzo ładna :)
    A ja mam całe mnóstwo serwetek, bo od nich zaczęła się moja przygoda z dzierganiem i uwielbiałam je robić! Tylko prawie wszystkie leżą w szafie, bo nie mam gdzie ich układać ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie jakoś nigdy nie ciągnęło do serwetek ale stwierdzam, że jest to całkiem fajna i przyjemna praca ;-) ubrań możemy udziergać mnóstwo i je nosić na zmianę, myślę, że serwetki też możesz co jakiś czas zmieniać :D

      Usuń
  2. Piękna serweta :-) Cudny wzór.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczna i całkiem sporą :-) Przedwielkanocnie pozdrawiam!!!!

    OdpowiedzUsuń