08 grudnia 2016

Bluzka z fantazyjnym wykończeniem

Jak wiecie, nie lubię kudłatych włóczek. Od dzieciństwa za nimi nie przepadałam i unikałam ich jak tylko mogłam. Oczywiście jak się nie ma co się lubi to... dziergało się i kudłate ;-)

Pewnego jednak dnia była taka dostawa do biferno.pl, gdzie przez moje dłonie przewinęła się włóczka Cipria. Stwierdziłam, że jest ona tak miła i delikatna w dotyku, że na pewno będzie się z niej fajnie dziergało, no i od razu wpadł mi do głowy pomysł na połączenie jej z jakąś klasyczną nitką. Padło na Super Alpaca. Długo nad kolorami się nie zastanawiałam. Miało być delikatnie, pastelowo i prosto...
Dziergać dla mnie, to nie wyzwanie, ale wydziergać sweterek bez jednego szwu, to już wyższy poziom wtajemniczenia. Jestem samoukiem... Jestem też leniem... Dlatego nie korzystam z tutoriali, porad czy schematów. Każda chwila z kartką, na której rozpisany jest wzór od A do Z, to dla mnie strata czasu. Jeżeli coś nie wychodzi to pruję i zmieniam taktykę... ale ciągle to jestem ja i moje sposoby dziergania... Ten sweterek, a raczej jego rękawy są w 100% przeze mnie wymyślone i zrobione, choć pewnie już nie jedna dziergaczka wpadła na taki sposób robienia dużo wcześniej ode mnie.
Po prostu, zamiast tak jak w reglanie odejmuje się po 2 oczka w 4 miejscach, to ja odejmowałam też w 4 miejscach ale tylko po jednym. Robiłam to tak, aby powstała ładna, prosta linia, przypominająca rękaw wszywany. Nie mogę jednak do końca stwierdzić czy w którymś momencie nie odejmowałam po 2 oczka. Dziergam zawsze na wyczucie. Brakuje mi kilku oczek, to je najnormalniej w świecie dodaję, jak jest za dużo to odejmuję... Wracając do meritum, gdy zamknęłam wszystkie oczka w części rękawa, zaczęłam zamykać na ramieniu. Przerabiałam 4x po 2 oczka razem, w tej samej linii i tak samo na drugim ramieniu. Jak stwierdziłam, że wystarczy, to zamknęłam wszystko i tak powstał dekolt.
W tym sweterku nie ma żadnych wykończeń ani ściągaczy, Dzianina sam się układa, tzn wywija, czego swoją drogą, nigdy nie lubiłam...
Ale się rozpisałam...
Jeszcze tylko druty... dół na 4,5, a góra na 4. Motków weszło... na dół 2, a na górę 5.

Mam nadzieję, że sweterek przypadł Wam do gustu, a może nawet zachęciłam Was do spróbowania sił w bezszwowym dzierganiu...







Zdjęcia autorstwa: J. Borowska-Hulbój


15 komentarzy:

  1. Oryginalny sweterek :-) Bardzo podoba mie się dekolt i wrobiebie rękawów :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję, nie lubię wymyślać skomplikowanych wykończeń. Lubie po prostu siąść z kawka i drutami i oddać się przyjemności dziergania na luzie...

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. śliczny, poprosimy o wytyczne do wrabiania tak perfekcyjnego rękawków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak uda się napisać wzór na ten sweterek to dam znać... Pozdrawiam

      Usuń
  5. Pięknie wykonany sweterek.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Wspaniałe połączenie, bardzo ładnie ta linia rękawa wyszła :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękny sweterek, podoba mi się jego wykończenie. Zestawienie kolorów też przypadło mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, piękno podobno tkwi w prostocie choć czasem takie projekty bywają nudne do dziergania ale i tak lubię to... ;-)

      Usuń
  8. Cudny! Gdyby pani dokładniej zechciała opisać jak zrobić te rękawy.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się napisać wzór na ten sweterek, a jak nie cały wzór to chociaż moment rękawów...

      Usuń
  9. Sweterek śliczny, ale na pewno nie dla każdego, w związku z tym, że takie wykończenie będzie pogrubiało w okolicy brzuszkowej, a to raczej mało pożądany efekt ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz całkowitą rację. Ja też mam takie dni kiedy muszę się zastanowić czy go zakładać bo czuję się w nim niekomfortowo ale pomimo tego jest jedną z moich ulubionych dzianin... :D

      Usuń