23 stycznia 2015

Kapelusz z jedwabiu

Do ostatniej kamizelki z Maharaji powstał jeszcze taki mały dodatek....


Choć jest jeszcze zima to dziewczynka, która będzie go nosiła zdąży dorosnąć do niego prawie na okres wakacyjny, przynajmniej mam taką nadzieję...  :D 
Kapelusik zaczęłam od małego kółeczka na górze i stopniowo dodawałam słupki, co było dosyć spontaniczną czynnością... Gdy za bardzo się rozchodziło to przestawałam dodawać, a jak za bardzo się zwężało dodawałam, przeważnie był to jeden słupek co dziesięć oczek. 
Wszystko natomiast obrobione jest niebieską falbanką. 
Maharaja świetnie nadaje się na tego typu robótki. Jeżeli ktoś ma ochotę wydziergać kapelusik lub inna część garderoby, która wymaga lekkiego usztywnienia, to powinien szukać na pewno bawełny i takich włóczek jak ta. Nie trzeba robótki poddawać różnym zabiegom aby uzyskać taki efekt jak po krochmalu. Ja szczerze mówiąc nie lubię tracić czasu na takie zabawy. Może jestem leniwa albo raczej niecierpliwa i po skończeniu pracy chcę od razu założyć ubranko lub oddać w dobre ręce...
No i jeszcze szydełko jakiego użyłam było dość małe bo w rozmiarze 1,5.
A tak wygląda cały komplet...



10 komentarzy: