29 marca 2016

Poncho z Mistyca

Jak zapowiadałam jest kolorowo...
Moje pierwsze poncho...

Nigdy nie pokusiłam się o zrobienie takiego wdzianka dla siebie, ale gdy zobaczyłam włóczkę Mistyca Color to wiedziałam, że wyjdzie z niej idealne poncho dla Zosi. Na dodatek te kolory są cudowne, pięknie podkreślają urodę modelki ;-)
Włóczka jest niezwykle miła i delikatna. Można ją pomylić z wełną choć w składzie ma 92 % bawełny.
Zaczynając moje pierwsze poncho nałożyłam 4 oczka na druty nr 4,5 i systematycznie, po prawej stronie robótki, dodawałam po jednym oczku z każdej strony robótki. Na brzegach są po 3 oczka dziergane wzorem ryżowym aby się nie zawijały. Natomiast środek, jak widać, jest w paski z oczek prawych i lewych. Na całość zużyłam 2 motki.




Pamiętacie czapkę z Copacabany... ? ;-)


Jak widać zabawa była świetna..., modelka zadowolona...



Niech mi ktoś powie, że kobiety nie mają tego we krwi... ;-) Od dziecka uwielbiamy porównywać, chwalić się i podziwiać ciuchy...! Kochamy to! A jeszcze gdy to jest ręczna robota to już jesteśmy w siódmym niebie.... :D


Dziewczynki na sesji zachowywały się jak prawdziwe modelki ;-) Nie płakały, nie uciekały, pełen profesjonalizm.... :D 


Tutaj mamy jeszcze Hanię w tuniczce z Cipressso i czapce z Lollypop...


Razem pozujemy... ;-)




Zdjęcia autorstwa: J. Borowka-Hulbój

2 komentarze:

  1. Rewelacyjne ponczo :-) Piękne kolory.
    Zdjęcia fantastyczne - modelki śliczne :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy, powiem szczerze, że ja też jestem zachwycona tymi kolorami... ;-) podczas dziergania nie mogłam się na nie napatrzeć :D co chwilę przerywałam robienie i patrzyła, podziwiałam i wzdychałam ;-)

      Usuń